Cursor był pierwszym edytorem kodu mającym wbudowany czat z agentem wspierającym użytkownika w budowaniu aplikacji. Jego twórcy zauważyli popularność wtyczek do Visual Studio Code, które pozwalały podać swoje klucze API do dostawców AI i stanowiły pomost między edytorem kodu a modelami językowymi. Wtyczki te potrafiły – edytować kod wielu plików naraz.
Opakowali to wszystko w ładną subskrypcję i na podstawie forka Visual Studio Code stworzyli produkt, który stał się ekstremalnie popularny. W ich ślady poszli inni producenci i powstały edytory takie jak Windsurf, Anti Gravity czy Kiro. I choć teraz najpopularniejszym agentem wspierającym programistów jest Claude Code, to wszystkie te edytory nadal zajmują dosyć ważne miejsce na rynku.
Zdecydowaną zaletą tego typu edytora jest możliwość wyboru modelu, z jakiego w danym momencie korzystamy, i dostępność wielu różnych dostawców w ramach jednej subskrypcji. Możesz więc sprawdzić modele od Google, OpenAI czy Anthropic, a także modele dostępne, a także mniej popularne, otwarto-źródłowe modele, takie jak Kimi czy Z. W sytuacji, kiedy wszyscy korzystający z Cloud Code czekają, aż Anthropic naprawi globalną awarię, Ty możesz przełączyć się na Sol, Kimi czy najnowszego Groka i kontynuować pracę.
Osobiście tak przyzwyczaiłem się do Windsurf, a teraz Devin, że dla mnie to właśnie tego typu edytor jest bardziej naturalnym miejscem pracy.